Reputation Management

Wielokrotnie karani - recydywiści czy filary?

Wielokrotnie karani - recydywiści czy filary?

Od czterech miesięcy przeżywamy pandemię a jej niszczycielska siła nie ma sobie równych od dziesięcioleci. Obrona miejsc pracy - źródła utrzymania dla rodzin wydaje się być bezsprzecznie najważniejszym celem obok wsparcia dla tych którzy sami nie dadzą rady obronić przed jej skutkami siebie i swojej rodziny.

Z rosnącym niepokojem przez te 120 dni obserwowaliśmy działania które jak dotąd poza wspieraniem dotacjami płac pracowników bronią miejsc pracy tak naprawdę głownie poprzez zadłużanie tysięcy przedsiębiorstw - bezsilnych, stojących pod ścianą nawet nie wprost z winy COVID - ale przede wszystkim w wyniku decyzji władz zakazujących im działania z uwagi na dobro wspólne..

 

W efekcie nikt nie zrekompensował firmom kosztów pozapłacowych, takich jak koszty Lessingów, odsetek od kredytów, czynszu, podatku od nieruchomości, opłat za nieodebraną moc energetyczną – stanowiących znacznie większą kwotę niż koszt wynagrodzeń. Państwo dla dobra ogółu zakazało działać wybranym gałęziom gospodarki i nie poczuwa się do wypłaty rekompensat, a nawet więcej - karać też będzie już niebawem za przedsiębiorczość bo pożyczone w ramach tarczy pieniądze umarzane będą miedzy innym w zależności od poziomu poniesionej straty - czyli im bardziej walczy firma o wyniki - tym mniej będzie jej umorzone... Jakby tego było mało - rząd wielokrotnie z zaskoczenia przedłużał prawo do opieki nad dziećmi do 8 lat - z dnia na dzień pozbawiając firmy pracowników zabierając i moc produkcyjną i szansę na odrobienie poniesionych strat. Można by tu jeszcze długo wskazywać niekonsekwencje i zaskakujące efekty tarczy - prawie każdy z nas słyszał o relatywnie wysokich kwotach otrzymanych przez firmy handlowe gdyż obrót był jednym z istotnych współczynników i pośrednik obracający milionami na małej marzy otrzymał wielokrotnie większą pomoc w przeliczeniu na pracownika od firm usługowych czy produkcyjnych, a wiele podmiotów z różnych przyczyn wsparcia pozbawionych było w całości.

Mamy jednak przed sobą być może jeszcze poważniejszą falę zakażeń i Państwo musi naprawić złe programy często przygotowywane naprędce - wezwania o uporządkowanie przepisów słychać od wielu tygodni. A jednak życie wciąż nas zaskakuje. Okazuje sie bowiem, że każda z osób przebywająca przez 4 miesiące w domu z dziećmi i otrzymująca świadczenia od Państwa za każdy dzień opieki nabyła również prawo do urlopu - w sumie 1/3 rocznego wymiaru - czyli za prawie 2 tygodnie kalendarzowe urlopu zapłacą PRACODAWCY, pozbawieni mocą rozporządzeń pracowników, zmuszeni do szukania zastępców, skazani na zamknięcie lub ograniczenie działalności. To nasza sprawiedliwość społeczna?

A jeśli znowu przyjdzie fala epidemii i przepisy nie zostaną zmienione - to nadal będziemy dawać rodzicom urlop za opiekę nad dziećmi... - to już chyba nawet Marks, Engels i Lenin trzymają się za brzuchy ze śmiechu…
Zatem przedsiębiorcy – dzisiaj wielokrotnie karani za to że płaca podatki, tworzą miejsca pracy, inwestują - to zasługujący na karę recydywiści czy filary gospodarki?